strona główna


2011-09-21 15:55:46

Spać, spać, spać...


... mi się chce!
Kalina ma klucz do tajemnicy spania bez spania. Chociaż powinniśmy być wdzięczni za spokojne noce. Ale to pewnie tylko dlatego, że Mała jest przy cycu non stop więc możemy się jako tako wyspać. Nie jest to sen wysokiej jakości bo po paru godzinach na tym samym boku połowa ciała cierpnie. Ale lepsze to niż nic. Wstajemy w nocy tylko raz albo dwa razy na zmianę boku i pieluchy. Za to dni są czasami koszmarne. Po części dlatego, że ja cały cas jestem w szoku ile czasu ta Kruszynka zabiera. Miałam takie naiwne przekonanie, że niemowlaki śpią trochę więcej.
I miotam się bo z jednej strony chcę się wyspać i wiem, że Kalina też musi spać. Tak naprawde to ona nawet śpi troche ale tylko na spacerze albo na moich rękach. Tak więc ściągnęłam z sieci książkę, o tym jak nauczyć dzieci samodzielnego spania i zobaczymy. Pewnie zaczniemy kiedy Kalina skończy 3 miesiące bo wtedy można mówić o kotrolowanym płaczu. Teraz pozostawianie dziecka do wypłakania się będzie odebrane jako porzucenie go, a ja nie chcę, żeby Kalina myślała, że nie może na nas liczyć, kiedy potrzebuje przytulenia.
Czy któraś z moich czytelniczek stosowała metodę Dr Hogga? Podobno w jednym z odcinków Super Niani właśnie tą metodą uczono dziecko samodzielnego spania.
Zobaczymy czy damy radę :-)
skomentuj (2)